Niestraszny orkan, kiedy czekają czytelnicy :)

Okazało się, że jadąc do czytelników w Bolesławcu, ruszam na spotkanie Ksaweremu. Hm, pomyślałem, czytelnicy ważniejsi od jakichś tam orkanów – i w czwartek po południu ruszyłem w drogę. O dojeździe do Bolesławca nie ma co mówić, PKP zaskoczyło mnie punktualnością, Za to już na miejscu, w łóżku, dowiedziałem się, że niedaleko, w bolesławieckiej elektrowni, […]

Share