Nagrody

Mało kto pisze dla nagród, bo łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Nigdy nie wiadomo, czy jakaś książka się spodoba, czy zdobędzie nagrodę… a czasem nawet się nie wie, że jakieś nagrody są możliwe do zdobycia. Tak było właśnie z „Miłkiem z Czarnego Lasu”. Pisałem go nieświadomy, że może cokolwiek zdobyć, nie miałem pojęcia o tej części rynku wydawniczego, zależało mi wyłącznie na napisaniu dobrej książki, pierwszej dla dzieci. „Miłek” był dla mnie czymś nowym. I… dostał nagrodę. Do tej pory jestem zdumiony :)

Jeśli jednak nagrody miewają dobre skutki, to mogę powiedzieć, że nagroda dla tej książki sprawiła, iż zacząłem pisać kolejne książki dla dzieci i młodzieży, a dzięki temu odkryłem, jak bardzo jest to ciekawe, jakimi fantastycznymi czytelnikami i słuchaczami na spotkaniach są dzieci i młodzież. Dzięki tej nagrodzie wkroczyłem w inny, nowy dla mnie świat – dostałem wspaniały prezent.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *