And now… Plany na przyszły rok :)

Pora na kilka zdań o książkach w roku 2015.

Pierwszą (marzec) będzie „Piotrek i drugie życie komputera”. Od dawna chodziło za mną połączenie dwóch światów: dziecięcej wyobraźni i nowoczesnej techniki, która nas otacza i dla mnie jest czymś trochę obcym, po prostu narzędziami, z których korzystam, natomiast dla dzieci jest czymś naturalnym i oczywistym, elementami środowiska, w którym wychowują się od urodzenia. Tak jak dla Piotrka. akapit-press-logo Tym większe jego zdziwienie, kiedy odkrywa, że (szeroko rozumiane) komputery mogą mieć drugie życie. Ale nie, nie takie wirtualne, jakby można pomyśleć. Nic z tych rzeczy, to jest realistyczna historia, w której w dodatku sporą rolę odgrywa pewna wierzba… Ale znów: nie, żaden komputer się w nią nie wcielił. To jest jednak trochę bardziej zakręcona opowieść :)

„Klątwa Ezechiela” (w połowie roku) otwiera serię kryminałów o pewnym domorosłym detektywie, Igorze, oraz wcale nie domorosłej, tylko prawie dorosłej (bo już właściwie gimnazjalistce, choć trzeba najpierw skończyć szóstą klasę) Zośce i jej problemach z Dworzakiem, znacznie ważniejszych niż jakaś tam kryminalna zagadka. Bo Dworzak chodzi do gimnazjum po drugiej stronie ulicy, niby blisko, ale to jest przepaść jak Wielki Kanion… W tle pojawiają się Kocura i jego straszliwy pies Pochrapek, nieco tylko mniej straszliwy, za to bardziej zagadkowy ogrodnik, ciotka Hela, której zawodu nie mogę tu na razie ujawnić, żeby za bardzo nie spoilerować… I chomik. Bo chomik w „Klątwie Ezechiela” jest najważniejszy :) Aha, ważne: czasem jest poważnie, czasem strasznie, ale jest też sporo uśmiechu. Bo życie nie musi być wcale ponure, prawda? :)

To będzie seria, jakiej nigdy dotąd nie pisałem – każda książka osobna, ale przynajmniej w tych dotąd wymyślonych ponad fabułami rozwija się historia dojrzewania tych kilkorga bohaterów, ich szkolne problemy, miłości i antypatie. Mam nadzieję, że „Klątwa…” się spodoba, bo zacząłem pracę nad drugą historią, na razie roboczo nazwaną „Kabaret strachu” albo „Czarny Rabarbar i spółka”.

Jest jeszcze kilka innych projektów, także dla dorosłych. Za wcześnie jednak, by ujawniać szczegóły, powiem tyle: będzie się działo :)

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *