„Armia ślepców” po serbsku!

To opowiadanie ma historię niezwykłą, może warto o niej wspomnieć. Otóż przygotowując się do pisania powieści pt. „Armia ślepców”, poczytałem sporo opracowań na temat dziejów Bizancjum. Była to lektura fascynująca, a przy okazji trafiłem na kilka historii nadających się na samodzielne, zamknięte fabuły. Powieść dzieje się współcześnie – wtedy nie miała jeszcze ostatecznego tytułu – wiedziałem, co mi jest potrzebne, ale nie planowałem rozłamywać jej opowiadaniem dziejącym się dziesięć wieków wcześniej,  zamierzałem o tym wspomnieć w kilku zdaniach. armia ślepców

Aż któregoś dnia rankiem przyszło mi do głowy pierwszych kilka zdań opowieści o wydarzeniach w Prilepie, tej niezwykłej historii, w której korowód ślepców stał się ostatnim akcentem rywalizacji bizantyńskiego bazileusa i bułgarskiego cara, który odważył się rzucić mu wyzwanie. Usiadłem i…  całość napisałem w dwa dni. Ten tekst wypłynął z mojej podświadomości w formie prawie gotowej, jakby ta opowieść od dawna siedziała w mojej głowie, czekając tylko na właściwy moment.

Rzecz jasna, umieściłem je w powieści, a wcześniej jeszcze trafiło do zbioru „Wilcza krew, smoczy ogień”, ośmiu opowiadań pokazujących, co mnie w historii interesuje i jak ją wykorzystuję do pisania.

Polja A teraz zostało opublikowane w Serbii, co mnie niezwykle cieszy, napawa dumą – ale też prowokuje do refleksji, że towarzyszyła „Armii ślepców” dobra karma, więc to może nic dziwnego?

Jeśli ktoś z Was chce je przeczytać w języku bliskim klimatom opowieści, to tu: http://polja.rs/polja487/487-21.pdf

A całe pismo jest dostępne tu: http://polja.rs/polja487/index487.htm

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *