Odważny strachulec, czyli o kim znów napisałem

kundelAno, znów napisałem o psie. Bo czy ja mogę pisać o kimś innym, kiedy łapą szura mnie ciągle w kolano taki jeden czworonóg?

To książka dla dzieci. Ma swój tytuł, ale nie wiem, czy ostateczny, więc go nie podam. Znalazła wydawcę, ale skoro nie ma jej jeszcze w zapowiedziach, niech nazwa wydawnictwa przez chwilę pozostanie w tajemnicy.

Dlaczego w tytule jest strachulec? No bo tak właśnie bywa. My, ludzie, mamy siebie za odważnych, a jeśli nie, za umiejących ten strach czy lęki pokonać. Ale co z psami? Otóż one też się boją. Też muszą czasem przełamać strach. A bywa, że muszą przełamać strach, żeby komuś pomóc. Tak, właśnie nam – ludziom.

To książka oparta na niedawnych prawdziwych wydarzeniach. Pierwsza taka w moim dorobku.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *